02 listopada 2013

107) Sylvia Day, Rozkosze nocy

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/194832/rozkosze-nocy


 RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Witam wszystkich serdecznie w listopadzie!
Miesiąc rozpoczynam od lektury Sylvii Day, pt. Rozkosze nocy. Bardzo chciałam przeczytać tę książkę, żeby móc porównać jaki postęp poczyniła autorka w swoim pisaniu, ponieważ od czasu "Dotyku Crossa" minęło sporo czasu i sporo negatywnych, no i pozytywnych opinii. Akurat ja należę do tych pierwszych, ponieważ pierwsza część trylogii o Crossie w ogóle mi się nie spodobała, więc zaprzestałam czytania i pozostałych dwóch w ogóle nie ruszyłam. Nie będzie dla Was pewnie niespodzianką fakt, że Sylvia Day ponownie napisała erotyk, ale nie taki zwykły erotyk. Mogłabym rzec, że jest to fantastyczny erotyk, ale wyraz fantastyczny o dwóch znaczeniach: jako cecha, bo naprawdę jest świetny, ale również jako gatunek powieści. Autorka miała super pomysł na skonstruowanie takiej fabuły, bo wydaje mi się, że nie powstało jeszcze nic podobnego do tego typu literatury. 

Na pewno zdarzyło się nieraz śnić kobietom o przystojnym mężczyźnie, który spełniłby wszystkie tajemne pragnienia kobiet, przy którym mogłyby się zrelaksować, odpocząć. Zdarzyło się to Lyssie Bates, która przez wiele lat cierpiała na bezsenność. Wyśniła sobie pięknego, o głębokich, przenikających duszę, niebieskich oczach blondyna, który zafundował jej moc hedonistycznych doznań. Kobieta w końcu dzięki tym pięknym i rozkosznym snom zaczęła czuć się wyspana i wypoczęta. Ale kiedy sen się urzeczywistnia, a przed nią staje wyśniony Aidan Cross, grunt pod nogami Lyssy już nie jest taki twardy, a nogi stają się jakby były z waty. W jaki sposób Aidan zjawia się w realnym świecie i w jakim celu? Czy uchroni ją przed sennym niebezpieczeństwem?

Aidan Cross to Mistrz Miecza, jest nieśmiertelnym wojownikiem pochodzącym ze Świata Snów. Wszyscy go cenią, za jego waleczność i męskość. Dzielnie radzi sobie z Koszmarami. Jednak ma coraz więcej obaw, a tajemnice jakie skrywa przed nim Starszyzna, tylko podjudzają jego obawy. Otóż Starszyzna ma Lyssę Bates, jego ukochaną za Klucz, którego od wieków poszukują i chcą go zniszczyć. Aidan za wszelką cenę chce uchronić swoją słodką kobietę. Dlatego też musi przygotować się do ciężkiej walki, od której będzie zależała przyszłość kochanków.

Sylvia Day miała ciekawy i intrygujący pomysł na fabułę książki. Skrzyżowała ze sobą dwa światy: rzeczywistość i fantastyka oraz jawa i sen. Na początku trochę gubiłam się w tym wszystkim, ale autorka rzetelnie wszystko opisuje i za chwilę wszystko jest już jasne. Powieść, dlatego bardzo mi się spodobała. Oczywiście nie brakuje tutaj wulgarnych i sprośnych scen seksu, ale jakoś nie przeszkadzały mi one tak bardzo jak w poprzedniej trylogii o Gideonie Crossie. Bohaterowie są ciekawie skonstruowani, są raczej zwykłymi postaciami, a nie jak to zwykle bywa w erotykach: bogaczami zaślepionymi pieniędzmi, sławą i sukcesem. Dlatego za to też duży plus. Ogromnym pozytywem jest też fakt, że książkę czyta się naprawdę bardzo szybko, ponieważ język jest prosty i bardzo zrozumiały. Pojawiają się tu nazwy wymyślone przez autorkę, ale z pomocą nadchodzi załączony do powieści słowniczek pojęć, który wyjaśnia nam terminy występujące w świecie snów, którymi posługują się Strażnicy Snów. Dlatego wystarczy jedno popołudnie bądź wieczór by poznać tę ciekawą historię. 

Czy książkę polecam? Na pewno tak, ponieważ jest to całkiem inna literatura erotyczna jaką znam. Nigdy nie czytałam nic podobnego do powieści "Rozkosze nocy". Wątek fantastyczny o Strażnikach Snów bardzo mnie zaintrygował i wciągnął. Zauważam też, że coraz bardziej zaczynam się przekonywać do fantastyki. Dlatego bardzo polecam fanom takiego typu literatury. A jeśli lubicie literaturę erotyczną pełną emocji, niebezpieczeństw, miłości i namiętności to na pewno warto zajrzeć do tej książki. 

Rozkosze nocy otwierają cykl powieści: Strażnicy Snów. Pierwsza część ma swoją premierę już 6 listopada, natomiast kolejna, o tytule: Żar nocy pojawi się już w styczniu 2014 roku. 

***
Sylvia Day
Rozkosze nocy
Wydawnictwo Akurat
Przełożyła: Małgorzata Miłosz
Liczba stron: 304
Moja ocena książki: 5+/6

Recenzja bierze udział w wyzwaniu: Czytam powieści obyczajowe.

Serdecznie dziękuję Wydawnictwu Akurat i pani Joannie z Business&Culture za możliwość przeczytania tej książki.
Rozkosze nocy - CYFROTEKA.PL

8 komentarzy:

  1. Nie przemawia do mnie aż tak wyzwolona tematyka erotyczna;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Eh, zapowiadało się całkiem ładnie - sen przenikający do rzeczywistości, ale oczywiście erotyczne wstawki muszą wszystko zepsuć:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Może być ciekawie, ale jako że to erotyk, to dam sobie jeszcze trochę czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe podejście do erotyku. Nie wiem jednak, czy odważę się na lekturę. :P

    OdpowiedzUsuń
  5. "ale oczywiście erotyczne wstawki muszą wszystko zepsuć:(" Ludzie, przecież to literatura erotyczna!

    OdpowiedzUsuń
  6. Też poprzestałam na pierwszym tomie trylogii o Crossie. Kompletnie mnie odrzuciła ta książka. To już nawet "Pięćdziesiąt twarzy Greya" miało większą fabułę. Jak tylko zobaczyłam nazwisko autorki i tytuł, pomyślałam "cholera, kolejna powieść erotyczna". Nawet nie przyszłoby mi do głowy, że będzie to coś związanego z fantastyką. Nie powiem, plus dla niej za taki pomysł. Ale pomimo Twojej pozytywnej recenzji, nie jestem pewna czy chcę wydać na tą książkę pieniądze. Jeżeli wpadnie mi za darmo w ręce, to może sprawdzę i sama się przekonam, czy jest lepsza niż "Dotyk Crossa". I przy okazji - widzę, że ma zamiłowanie do nazwiska Cross.

    OdpowiedzUsuń
  7. Taki typ literatury trzeba lubić. Ja takie książki mogę czytać jedna za drugą. Ta również mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie moge doczekac sie kolejnej czesci :-) intrygujaca:-)

    OdpowiedzUsuń