08 lutego 2014

143) Katarzyna Enerlich, Prowincja pełna czarów



Muszę się Wam na samym wstępie przyznać, że nie czytałam poprzednich części "Prowincji". Mimo wszystko, nie sprawiło mi to żadnego kłopotu, aby odnaleźć się w świecie Ludmiły, jej córeczki Zosi oraz pozostałych członków tej patchworkowej rodziny. 

Na samym wstępie urzekł mnie cudowny cytat/motto: "Dopiero w samym środku zimy przekonałam się, że noszę w sobie niepokonane lato". To jedno zdanie, momentalnie zmieniło mój nastrój na pozytywny i z wielkim uśmiechem przysiadłam do czytania powieści.

Ludmiła zamieszkała w małym i uroczym domeczku na Mazurach. Okolica jest bardzo spokojna, wszyscy sąsiedzi się dobrze znają i panują tu ogólnie rzecz ujmując idealne relacje i sielankowa atmosfera. Jednym słowem: wsi spokojna, wsi wesoła... Ludmiła, po rozwodzie z Martinem wychowuje ich kilkuletnią córeczkę Zosię. Pomimo zakończonego już związku, byli małżonkowie żyją ze sobą w przyjaźni. Życie tych obojga ruszyło naprzód i każdy z nich odnalazł już swoją drugą połówkę. Połówką Ludmiły, okazał się być Wojtek. Spotykają się ze sobą, ale jeszcze nie podjęli decyzji o wspólnym zamieszkaniu. Uważają się za osoby po przejściach, z bagażem doświadczeń, więc nie śpieszno im do ślubu. Nagle wielkie BUM! i zdarza się coś, co zmienia ich świat, ich myśli i plany...
Co więcej, we wsi pod Mrągowem pojawia się nowa sąsiadka. Wśród sąsiadów zaczynają narastać plotki na temat jej przeszłości. Ludmiła jednak dostrzega w niej coś innego. Zauważa bowiem, że tajemnicza kobieta codziennie wygląda jakoś inaczej. Smaczku dodaje fakt, że po wsi krąży historia o duchu kobiety, która niegdyś mieszkała w skromnej chatce niedaleko cmentarza, a swój żywot na ziemi zakończyła tragicznie. Właśnie do tej chatki wprowadza się ów tajemnicza kobieta. Czy wiejska legenda o kulawej Ernie, ma coś wspólnego z nową mieszkanką wsi?
Książka mnie urzekła. Myślami byłam na Mazurach, a co najzabawniejsze, to tak naprawdę jeszcze nie miałam okazji odwiedzić tego zakątka Polski. Mimo wszystko, wyobrażałam sobie cichą i spokojną wieś, w której mieszka Ludmiła ze swoją rodzinką. Autorka przepięknie opisała krajobraz wsi i piękno natury. Aż byłam zła, że za oknem panuje zimowa atmosfera i zapragnęłam dojrzałego lata. Ponadto urzekła mnie postać Ludmiły. To kobieta, która wie, czego chce. Pisze powieść, ale również idealnie godzi to z obowiązkami matki i kochanki, ale też i przyjaciółki. Cieszy się urokami Mazur, hoduje zioła, kwiaty, warzywa i owoce. Jest kobietą skromną i prostą, którą cieszą małe rzeczy. Miła odmiana, ponieważ ostatnio zdarzało mi się czytać o kobietach-bizneswomen z wielkich korporacji, które dążą do sławy i bogactwa.

Podziwiam autorkę za to, jak wiele pracy musiała włożyć w tę książkę. Widzę, że każdy detal jest tutaj dopracowany. Znajdziecie bowiem w niej liczne przepisy, ale również zdjęcia. Wymagało to na pewno dużego nakładu pracy, aby wiele informacji zdobyć.

Bardzo się cieszę, że miałam możliwość spotkać się z Ludmiłą, w tak urokliwym miejscu jak Mazury. Jest to idealna lektura dla kobiet, które zbyt szybko przeżywają swoje życie. Przecież wystarczy tylko trochę zwolnić i zacząć dostrzegać piękno tego świata. Cieszy mnie fakt, że ponoć autorka pracuje już nad kolejną książką!

Serdecznie wszystkim polecam!

***
Katarzyna Enerlich
Prowincja pełna czarów
Wydawnictwo MG
Seria: Prowincja, tom 5
Liczba stron: 352
Gatunek: powieść obyczajowa
Prowincja pełna czarów [Katarzyna Enerlich]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

6 komentarzy:

  1. Nie miałam do tej pory okazji czytać żadnej książki tej autorki. Może kiedyś... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Książka wydaje się być ciekawa, chociaż rzadko czytuję takie. A cytat, który podałaś bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi twórczość tej autorki jakoś nie podchodzi, więc tym razem spasuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytam, ale mam nadzieję, że będę miała okazję zacząć serię od początku:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tę książkę dostałam w ramach wygranej od Granic, ale chcę przeczytać po kolei (choć piszesz, że można poza kolejnością). Książki Kasi Enerlich są niesamowite, magiczne, pełne pasji i pietyzmu.
    Miałam ogromną przyjemność poznać Kasię osobiście, gdy była na spotkaniu autorskim w moim mieście. Jest niesamowita! Nieprzeciętna gaduła, ale serce ma na dłoni! To "materiał" na najlepszą przyjaciółkę. Jest ciepła, wrażliwa, szczera, bezpośrednia i otwarta (a do tego szalenie atrakcyjna:p).

    OdpowiedzUsuń