19 stycznia 2016

Gail McHugh, AMBER


RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
PREMIERA 3 LUTEGO 2016 R.





LIST OTWARTY DO KOBIET

313.

Na wstępie mojego listu, chciałabym Was wszystkie przestrzec, że powieść autorstwa Gail McHugh pt. „Amber” jest pochłaniaczem czasu. Musicie liczyć się z tym, że czytając tę pozycję, będziecie musiały odłożyć na bok Wasze wszystkie codzienne obowiązki. „Amber” wciąga od pierwszej strony, a w głowie tworzy istny mętlik, który nie pozwala na przerwanie lektury. Zatem, uważajcie, bo z najnowszą książką pani McHugh nie ma żartów. To niesamowita mieszanka powieści erotycznej z thrillerem, która ukazuje konsekwencje życia w toksycznym trójkącie. 

Powieść opowiada historię Amber, która utraciła rodziców. Ma za sobą bolesną przeszłość, bo od dramatycznej śmierci rodziców nie potrafiła już zaznać spokoju i miłości. Trafiała do różnych rodzin zastępczych. Żeby poradzić sobie ze stratą i bólem, Amber została po prostu outsiderką. Postanowiła, że skończy dobrą szkołę i zdobędzie wykształcenie. Kiedy trafiła na uniwersytet jej życie wywróciło się do góry nogami, bo poznała dwóch mężczyzn: Brocka i Rydera. Oczywiście obaj wpadli Amber w oko.
     
Posłuchajcie! Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie okazało się, że ci mężczyźni są najlepszymi przyjaciółmi. Nie chciałabym Wam za wiele zdradzić, ale wyobraźcie sobie, że Brock to przystojny, zielonooki uwodziciel, który zdobywa Amber. Jednak i Ryder nie pozostaje dłużny i chociaż wie, że nie powinien w ogóle zwracać uwagi na dziewczynę kumpla, uzależnia ją od siebie. Dziewczyna tworzy związek z Brockiem, ale to nie znaczy, że Ryder idzie w odstawkę.

Między tą trójką naprawdę iskrzy i jest gorąco! I cóż, nie będę ukrywać- ten miłosny trójkąt jest naprawdę namiętny i zawstydzi niejedną z Was.

Jednak to nie koniec, bo co prawda wątek miłosny gra w tej powieści pierwsze skrzypce, ale w książce dochodzi do pewnego tragicznego wydarzenia, które zmienia bieg zdarzeń i rozpoczyna grę o życie. To wydarzenie zmienia życie naszych bohaterów w prawdziwy koszmar.

Drogie Panie, jeśli szukacie romantycznej powieści, to nie sięgajcie po tę książkę. „Amber” szokuje bezpruderyjnymi scenami i sprawi, że zupełnie inaczej zaczniecie patrzeć na związki tworzone przez dzisiejszą młodzież. Autorka stworzyła sceny seksu w przeróżnych konfiguracjach i kombinacjach, niektóre z nich są wręcz obsceniczne. Nie będę ukrywała, że również i we mnie czasami budziły one niesmak. Dlatego też uważam, że ta powieść jest tylko dla osób o mocnych nerwach. Jedno jest pewne- Gail McHugh jest odważną autorką. I nie, nie, nie! Nie sugerujcie się poprzednimi książkami autorki, bo przy „Amber” są one wręcz delikatne.

Dziewczyny! Na koniec chciałabym Wam napisać, że mnie książka przypadła do gustu. Choć szokowała mnie nie raz, to jak najszybciej chciałabym zobaczyć już drugą część na swojej półce. Uwierzcie mi na słowo, że dawno nie czytałam o takim tajfunie namiętności, brudnych myślach i odważnych bohaterach, których nic nie powstrzyma. Ta książka rozłoży Was na łopatki.

Drogie Czytelniczki, jesteście odważne?

Katarzyna K
Recenzja pisana emocjami


PS Podzielcie się ze mną swoimi opiniami na temat tej książki.

Gail McHugh, Amber, Wydawnictwo Akurat, s. 591.

10 komentarzy:

  1. Ja czytać jej nie będę, ale siostra bierze udział w Book Tour u Cyrysi. Myślę, że jej się spodoba, mimo tego, że momentami szokuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł na recenzję. :)
    Ta książka niejedną osobę zawstydzi i zniesmaczy, ale jedno jej trzeba przyznać - nie można się od niej oderwać. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka wciągnęła również i mnie. Pozytywnie zaskoczyła, ponieważ nie spodziewałam się takich emocji. Jednocześnie nie zszokowała i nie zniesmaczyła, bo po serii o Merry Gentry autor musi się naprawdę bardzo postarać, żebym poczuła się zawstydzona itd. Więcej swoich wrażeń zdradzę w recenzji (u mnie w piątek). Ciekawa forma wypowiedzi, list do mnie trafił i ogólnie podziwiam spójność, bo jak ja się rozpiszę to końca nie widać ;)Przesyłam pozdrowienia i dużo pozytywnej energii! Do zobaczenia w blogosferze! Sylwia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam owej serii, ale chętnie sprawdzę cóż to takiego. Czekam na Twoją opinię!

      Usuń
  4. Związki tworzone przez współczesną młodzież kojarzą mi się tylko i wyłącznie ze słoneczkiem (spaczony mam umysł).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale w dużej mierze prawda...

      Usuń
  5. Zachęciłaś mnie... Będę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo chcę ją przeczytać, a jednocześnie odrobinę sie jej obawiam. Nie wiem czy ten trójkąt, to jest to o czym chcę czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta książka jest wszędzie! Chyba 7 blog, na którym widzę recenzję! A do premiery tak daleko...
    Z całą pewnością przeczytam :)

    http://tysiac-zyc-czytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń