25 lutego 2016

Magdalena Kołosowska, TRAWA BARDZIEJ ZIELONA


Choć nie powinno oceniać się książki po okładce, ja to zrobiłam i nie zawiodłam się... bo okładka jest pogodna i ciepła, podobnie jak wnętrze. Książkę "Trawa bardziej zielona" przeczytałam z wielką przyjemnością. To doskonała pozycja na nadchodzącą wiosnę!



317.


Magdalena Kołosowska to niepoprawna gaduła, optymistka, która godzi pracę zawodową ze swoimi pasjami. Nałogowo czyta książki, fotografuje i gotuje. Na co dzień mieszka w malowniczej wsi, która słynie z pięknego pałacu Radziwiłłów. Autorka uwielbia muzykę, słucha Hansa Zimmera i wszelkich odmian metalu. Jest matką dwóch córek. Magdalena Kołosowska napisała już kilka powieści, ale dla mnie poznanie historii bohaterów książki pt. "Trawa bardziej zielona" było debiutem, jeśli chodzi poznanie twórczości autorki.  

"Trawa bardziej zielona" jest pozytywną powieścią, opowiedzianą z perspektywy czworga osób. Nasi bohaterowie akurat znajdują się na życiowych zakrętach, spotykają ich porażki, a na horyzoncie pojawiają się same ciemne chmury. Podejmują spontaniczną decyzję i postanawiają wyjechać na Mazury. W ten oto sposób przyjaciółki Majka i Monika, w urokliwym miejscu, poznają Kubę i Pawła. To krótkie spotkanie daje przyjaciółkom impuls do życiowych zmian. Jednak jak to bywa w życiu, nie wszystko jest proste i nie toczy się liniowo. Niestety, ale zawsze należy ponieść konsekwencje pewnych decyzji, które ujawniają się w najmniej oczekiwanym momencie. 

Magdalena Kołosowska stworzyła pozytywną historię, dzięki której można się uśmiechnąć, a nawet zainspirować i poczynić pewne działania, które zmienią nasze życie na lepsze. To pogodna i ciepła powieść o odnajdywaniu życiowej pasji, ale również o potrzebnej każdemu z nas bliskości. Autorka napisała historię ludzi, która mogłaby przydarzyć się każdemu z nas. Nie idealizowała żadnego z bohaterów. Ukazała ich zalety, jak i wady. Dlatego tak dobrze czytało mi się tę powieść. Nie czułam w niej żadnego naginania prawdy i naciągania. Najbardziej polubiłam Monikę, która choć kreuje się na silną babkę, tak naprawdę jest zagubioną i delikatną kobietą. Do gustu przypadła mi również Paula, córka Kuby, która mimo tego, że jest tylko jedenastolatką ma cięty język i nikt nie może jej podskoczyć. 

"Trawa bardziej zielona" to powieść skierowana raczej dla kobiet. Uważam jednak, że może nie każdej z nas się spodoba. Choć historia jest naprawdę interesująca, to myślę, że jest przepełniona przydługimi opisami. Mało w niej dialogów, a za dużo rozmyśleń i wspomnień bohaterów. 

Podsumowując, najnowsza powieść Magdaleny Kołosowskiej jest niezobowiązującym i przyjemnym czytadłem o miłości, bliskości i marzeniach. Jeśli lubicie czytać historie, w których przeznaczenie i tak kogoś dopadnie, koniecznie sięgnijcie po "Trawę bardziej zieloną". 

Magdalena Kołosowska, Trawa bardziej zielona, Wydawnictwo Feeria, s. 310.

6 komentarzy:

  1. Niekoniecznie w "moich klimatach", chociaż w wolnej chwili i na odstresowanie czemu nie;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i byłam bardzo zadowolona z lektury :) Bardzo lekka opowieść, która wciąga i intryguje, nie brakuje w niej rozterek bohaterów i tak naprawdę nie wiadomo jak się skończy... i czyja trawa jest bardziej zielona.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcie.
    Książkę mam w swoich planach, może w przyszłym miesiącu uda mi się ją przeczytać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze nic tej pisarki, ale dobrze, że treść, tak, jak okładka, jest pogodna i ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Aż nabrałam chęci na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń